Sam nie wiedział, co się z nim dzieje. Siedział na brzegu łóżka, przyglądając się w

jest w Seattle. Siegnał po telefon . wystukał numer. Po trzecim
I o tym, ¿e Pam Delacroix straciła tam ¿ycie.
towarzystwie rozlicznych wizerunków Syna Bożego. - I pamiętać o zamknięciu drzwi. Nie chcemy, żeby ktoś pod86
ocenzurowanej wersji rodziny. Spojrzała twardo na policjanta.
Kolana sie pod nia ugieły, nagle zaschło jej w gardle. Strach
domem Lily.
dłonia oparta władczo na ramieniu ¿ony, w czarnym garniturze,
- No, dziecinko. Wyluzuj się. Zaraz się zabawimy w wozie twojego tatusia. - Zalatywało od niego whisky.
- Nic ci nie jestem winna - odparła głuchym głosem, chociaż po raz pierwszy od ataku Rossa coś poczuła, jakby
podtrzymujace jej włosy zalsniły w swietle lampy.
jego dzieci mówiły, ¿e ten samochód wyglada jak motorówka,
jego profil we wstecznym lusterku; z szeroko rozstawionymi nogami, w koszuli, której końce powiewały na wietrze,
zalsniła dziesiatkami okien. Stare rododendrony i azalie rosły
jak zarazy. W głebi duszy czuła, ¿e stanowi pokuse nie do

Asem trefl.

będzie w porządku i nigdy nie... nigdy, przenigdy nie mów mi, co mam robić.
312
czym rzecz. - Mnie się wydaje, że prokurator okręgowy chce ponownie zająć się tą sprawą, bo naciskają na niego

- Innym razem, dobrze? - W głosie Aleksa było cos, co

- Ty i spokój? Nie żartuj! - roześmiała się.
śmiechu.
ukrycia, nie pociągnie mnie ani papy za sobą! Nie życzę sobie skandalu!

rodziny, włącznie z Carlą i Pablem Ramirezami i ich dziećmi. Każde dziecko również zostało odnotowane.

Kasztanek wierzgał i wstrząsał łbem, gdy usiłowała go dosiąść, posługując się
- Emmett się tym zajmie.
- Och, co za dranie - wymruczał Rush, kiwając głową. - Teraz nie sposób będzie z